Wielki Post

Wierzymy, Zmartwychwstały Panie w Twoją cudowną obecności w Najświętszym Sakramencie. Wierzymy, że patrzysz teraz na nas w saneckim kościele i pragniesz byśmy razem z Tobą przeżyli tegoroczny Wielki Post. Twój Krzyż Chryste, Twoja Męka, daje nam radość zwycięstwa. I chcemy doświadczać mocy Twego Krzyża. Krzyża, który budzi nadzieję, że wszelkie zło, można pokonać i zapowiada wieczne szczęście.                                                                                      ks. Marian

Życzenia na Boże Narodzenie 2025

Łamiąc się z Wami opłatkiem, pragnę z całego serca życzyć Wam wielu, obfitych łask od Dzieciątka Jezus. Zdrowia, radości, miłości i sił do trudnej codzienności. Niechaj Boża Dziecina obdarza każdą i każdego z Was tym, czego potrzebujecie. Szczęśliwych dni, zwłaszcza stałej obecności Boga Wcielonego w Waszych sercach. Oby wszystko to, co wypełniało w tym świętym czasie betlejemską grotę – miłość, dobroć, życzliwość i wdzięczność dla Boga – wypełniło Wasze serca na każdy dzień Nowego 2026 Roku.

z modlitewną pamięcią

ks. Marian, proboszcz

Dożnki parafialne

Jednym z symptomów, że lato nieubłagalnie dobiegło końca są dożynki – Święto Plonów. W tym roku parafialne uroczystości dożynkowe odbyły się w niedzielę – 14 września.

Dożynkową uroczystość rozpoczęła dziękczynna Msza Święta celebrowana przez ks. proboszcza Mariana i ks. Andrzeja Targosza w intencji mieszkańców Sanki, którzy w tym roku przygotowali dożynki. W trakcie Eucharystii poświęcony został piękny wieniec o oraz chleb z tegorocznych ziaren zbóż a także kosz tegorocznych warzyw i owoców.

Ksiądz proboszcz we wstępie do Mszy Świętej wyraził uznanie i podziękował rolnikom za trud i całoroczną pracę oraz kultywowanie tradycji przodków: Dożynki to jedno z najpiękniejszych świąt nie tylko dla rolników, ale także dla każdego mieszkańca naszej społeczności. Historię owej tradycji przodków w czasie dożynkowej Mszy jak i po niej pięknie wyśpiewał w kilku utworach zespół Koła Gospodyń w Sance pod kierunkiem pana organisty Zdzisława. Słowa jednego z nich brzmiały:

Nasi pradziadowie sierpem żniwowali

Wszystko co urosło zmarnować nie dali

Nasi zaś ojcowie kosą żniwowali

Dzieci do pomocy bez litości gnali

            W czasie odpoczynku na miedzy siadali

            Domowego chleba jajkiem zagryzali

            Popijali kawą lub źródlaną wodą

            Co dzieci przyniosły by była ochłodą

Wysuszone zboże do stodół zwożono

Potem całą zimę cepami młócono

By z snopków wykruszyć życiodajne ziarna

Aż się pojawiła na wiosce młockarnia

            To wszystko za nami, to już się nie wróci

            Dziś kombajn szybciutko skosi i wymłóci

            Konia nie uświadczysz, traktor zaś szaleje

            Nikt pługa nie trzyma, z płachty nikt nie sieje

Chleba się nie piecze i masła nie klepie

Bo wszystko co trzeba można kupić w sklepie

I tylko my starsi dobrze pamiętamy

Jak pachniało zboże, jak pachniał chleb mamy

            O daj Dobry Boże, aby tak zostało

            Aby w naszej Polsce dobrze się nam działo

            Aby Niepodległa Polska pozostała

            Wiarę swoich ojców zachować zdołała.