Opublikowane przez dnia 9 sierpnia 2017

Wczoraj 8 sierpnia przygotowując się do pogrzebu śp. Zofii zobaczyłem w skrzynce na prośby i podziękowania do Matki Bożej Saneckiej kopertę. Po otwarciu okazało się, że jest w niej piękne podziękowanie Matce Bożej za wysłuchaną modlitwę i złote serduszko. Bardzo dziękuję Anonimowej Osobie za to świadectwo wiary i dar dla Matki Saneckiej. Zostało już umieszczone przy obrazie w gablocie.

A dzisiaj 9 sierpnia, gdy otwierałem rano kościół, słyszę modlitwę. Dwóch mężczyzn modli się bardzo żarliwie, ojciec i syn. Zapytałem co się dziej i zaprosiłem ich do kościoła. Córka rodzi w Anglii. Jest zagrożenie życia, zatrucie organizmu, córka podpisała papiery, by ratować dziecko. Jest przy niej żona, a my tutaj modlimy się. Dobrze, że jest tu takie miejsce proszę księdza – słyszę. A ja myślę, dobrze, że są tacy ludzie którzy wierzą i modlą się. Po wspólnej modlitwie, odmówieniu litanii do MBS pocieszam ich i mówię: Na pewno będzie dobrze, gdy mężczyźni tak się modlą. To była żarliwa  modlitwa. Proszę ich jeszcze na odchodne: Dajcie znać jak wszystko już będzie dobrze. Po pewnym czasie, jeszcze chwilę się modliłem i poprawiałem świece, wracają. Proszę księdza, ja jestem prostym człowiekiem, proszę przyjąć na Mszę św. dziękczynną. Mieliśmy telefon, wszystko w porządku. Niech ksiądz oprawi Mszę św. za uratowanie życia Agnieszki i szczęśliwe rozwiązanie. Modlimy się wspólnie ze łzami radości dziękując Bogu przez serce naszej Kochanej Matki, która działa i wysłuchuje swoje dzieci.

W kategorii: Aktualności