Opublikowane przez dnia 9 grudnia 2017

W piątek 8 grudnia wierni pod przewodnictwem metropolity krakowskiego przeżywali odpust Matki Bożej Niepokalanie Poczętej w kościele św. Jakuba Apostoła w Sance.

Już na początku wygłoszonej homilii abp Marek Jędraszewski wspomniał o wydarzeniu, które miało miejsce w Rzymie niemal równocześnie do piątkowej Mszy św. w Sance. Zaledwie godzinę wcześniej na Placu Hiszpańskim papież Franciszek pokłonił się przed figurą Matki Bożej Niepokalanie Poczętej.
„Ta uroczystość wpisuje się w życie Wiecznego Miasta już od 160 lat. Statua Matki Bożej wznosi się na tym placu na wielkiej, smukłej kolumnie. Kolumna ta została wzniesiona w 1857 roku, 3 lata po tym, jak 8 grudnia 1854 roku ówczesny papież Pius IX ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny”.
8 grudnia obchodzony jest w Kościele katolickim jako uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny dlatego, że 9 miesięcy później – 8 września już od VI wieku Kościół obchodził święto Jej narodzenia.
„Ojciec Święty chciał w ten sposób wskazać najpierw na świętość każdego ludzkiego życia od momentu poczęcia, ale chciał jednocześnie wskazać na to, że w przypadku Maryi Jej poczęcie jest prawdziwym cudem Bożej łaski, o czym zresztą mówił anioł Gabriel, zwiastując Jej w Nazarecie już jako dorosłej dziewczynie, wolę Najwyższego, by stała się Matką Jego Jednorodzonego Syna”.
Bóg towarzyszył Maryi w sposób szczególny już od samego początku Jej życia. To właśnie Ona w Bożych zamysłach była przewidziana jako ta, która będzie Matką samego Jezusa Chrystusa.
„Miała być całkowicie święta, wolna od wszelkiego grzechu, bez zmazy pierworodnej poczęta. Dlatego ten cud poczęcia bez grzechu Kościół obchodzi od 8 grudnia 1854 roku. Ale to wcale nie znaczy, że dopiero wtedy ta prawda się objawiła całemu światu. Pobożność Kościoła katolickiego już od wieków głosiła Niepokalane Poczęcie Przeczystej Dziewicy”.
Papież chciał więc wyrazić tę prawdę, w którą wierzył lud w sposób oficjalny i precyzyjny jako dogmat wiary. Od momentu, kiedy 3 lata później na Placu Hiszpańskim stanęła figura Matki Najświętszej na szczycie wielkiej kolumny, papieże udawali się do niej co roku z hołdem.
„Kiedy jednak doszło do momentu, gdy Wojsa króla Wiktora Emanuela w 1870 roku wtargnęły do Rzymu i skończyło się państwo kościelne, a papież stał się więźniem Watykanu, te osobiste hołdy papieskie składane Matce Bożej były niemożliwe. Musiały upłynąć dziesięciolecia, musiała nastąpić normalizacja między państwem włoskim, a Watykanem, by dopiero Jan XXIII mógł powrócić do tej dawnej, tak bardzo kochanej przez lud rzymski tradycji”.
Zwyczaj ten kontynuowali również jego następcy – bł. Paweł VI, św. Jan Paweł II, a po nim Benedykt XVI i obecny papież Franciszek. Chwilę później uroczystości z Placu Hiszpańskiego przenoszą się do Bazyliki Matki Bożej Większej, czyli do pierwszego kościoła, który został wzniesiony ku czci Matki Najświętszej w Rzymie i w całym Kościele zachodnim.
„Zatem uroczystości w Rzymie jeszcze będą trwać, a my tutaj zgromadzeni w Sance, w tym małym, ale jakże pięknym kościele, wpisujemy się w ten wielki hymn chwały, jaki dzisiaj cały Kościół składa Panu Bogu. Temu, który tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne (…) Nie byłoby tego zwycięstwa nad grzechem, śmiercią i szatanem gdyby nie Niepokalanie Poczęta Najświętsza Maryja Panna”.
Dlatego też Kościół 8 grudnia czci Ją jako tę, która od chwili swego zaistnienia na ziemi już zwiastowała zwycięstwo świętości na grzechem, życia nad śmiercią, miłości do Boga nad lekceważeniem Jego przykazań. Wymowne są również wyobrażenia Maryi, która jest przedstawiana jako ta, która miażdży głowę węża.
„Miażdży głowę wężowi, bo właśnie Ona jest tą niewiastą, która została z woli Najwyższego przeciwstawiona złemu duchowi. Bóg mówił do węża: «Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, ono odniesie nad tobą zwycięstwo». Ono, czyli Najświętsza Dziewica Maryja, ale także ci, którzy chcą żyć jak Ona, zmagając się ze swoimi słabościami, dźwigając się ze swoich grzechów, dążąc do osobistej świętości”.
Rozpoczęty w minioną niedzielę Adwent to czas oczekiwania i przygotowań do zbliżających się świąt Bożego Narodzenia, a jednocześnie czas na to, by owe oczekiwanie na święta przeżywać z Najświętszą Maryją Panną.
„Ten Adwent liturgiczny ma jeszcze jeden głęboki wymiar. Jest nim nasze życie z Najświętszą Dziewicą Niepokalanie Poczętą. Takie piękne życie, żebyśmy wpatrzeni w Jej wzór i idąc za Nią doszli do szczęśliwości wiecznej, w której Ona już przebywa – wniebowzięta, ukoronowana na Królową nieba i ziemi. Ku Jej chwale biegną nasze najbardziej pobożne, święte myśli i pragnienia. Ją prosimy, byśmy nie lękali się odrzucać jednoznacznie wszystko, co jawi nam się jako złe, nieczyste i grzeszne”.
Parafia w Sance powstała najprawdopodobniej na przełomie XIII i XIV wieku. Matka Boża już od ponad 400 lat jest obecna w tamtejszym kościele. Kult obrazu Matki Bożej Sancekiej istniał już w XVII wieku. Przed laty w Sance istniało również Arcybractwo Najświętszego Niepokalanego Serca NMP, które następnie przemieniono na Bractwo Niepokalanego Poczęcia NMP po ogłoszeniu dogmatu i reaktywowano w 2009 roku.
22 maja 2016 roku wizerunek Matki Bożej Saneckiej został zwieńczony koronami biskupimi. Wierni wypraszają przed nim szczególne łaski i ofiarują wota dziękczynne. Ciągle przybywa świadectw cudów, które świadczą o wielkim orędownictwie Maryi u Boga.
„Gdy przyszedłem do tej parafii i opowiadano mi o tym obrazie, to nie myślałem o kulcie Matki Bożej, ale o kulcie św. Jakuba, bo parafia leży na szlaku jakubowym. Jednak w pewnym momencie Matka Boża sama się upomniała o to, aby Ją tutaj uczcić. To, co się działo po tym pierwszym potwierdzonym przez lekarzy uzdrowieniu, a jeszcze potem, gdy otrzymaliśmy relikwie św. Jana Pawła II, te wszystkie łaski, które zaczęły tu spływać i spływają do dzisiaj są potwierdzeniem słów Ewangelii, że dla Boga nie ma nic niemożliwego” – mówił ks. Jarosław Żmija, proboszcz parafii w Sance.
Paulina Smoroń | Archidiecezja Krakowska

fot. Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

W kategorii: Aktualności