Opublikowane przez dnia 22 lipca 2019

Pierwszy Dzień Jakubowy

W niedzielę 21 lipca w naszej parafii św. Jakuba Apostoła, zapoczątkowaliśmy „Dni Jakubowe”. 21 lipca odbył się pierwszy. Nie bez perypetii! Jakich?, oczywiście pogodowych. O godz. 15.oo kiedy to miało nastąpić ustalone uroczyste otwarcie, przyszła ogromna wichura, a za nią deszcz, wydawało się, że po imprezie …

Parafianie jednak nie dali za wygraną. Do „Jakubówki” /naszej salki parafialnej/, przyszło 60 około osób na czele ze wspaniałymi „FRYWAŁDZIANKAMI”. One rozweseliły smutne oblicza, rozgrzały atmosferę, nie pozwoliły na załamywanie się, rozpromieniając nas swoim występem, humorem przyśpiewkami i uśmiechami, a pyszności pod którymi stoły się uginały, osłodziły podniebienia. Kto nie lubi słodkości, mógł poczęstować się innymi rarytasami… pyszny był smalec i chrupiące świeżutkie ogórki kiszone.

 Około godziny 17.oo deszcz przestał padać, a w ogrodzie parafialnym zaświeciło piękne słoneczko, które było z nami aż do zachodu. Stanęły zjeżdżalnie dla dzieci. Nie wiadomo skąd zjawiały się uradowane dzieciaki, ktoś zażartował, że pojawiają się jak wychodzące z podziemi wieczorową porą ślimaki. A jak dzieci to i dorośli, rodzice, dziadkowie, całe rodzinki.

„Dzień Jakubowy” zaczął żyć swoim życiem. Ludzie przychodzili i przychodzili i jeszcze przychodzili…

Atmosfera z minuty na minutę poprawiała się. Były tańce, śpiewy, konkursy, rozmowy, wspaniałe występy Kochanych naszych „Frywałdzianek” i Koła Gospodyń Wiejskich z Sanki, a………….. i atrakcja tego dnia. Licytacja karykatur akwarel namalowanych przez panią Halinkę Wasyl. Miód z boczkiem… Ile było radości, oczekiwania kto następny pojawi się na papierze. Widziałem też i zawiedzione twarze. Mnie nie było? Ale co się odwlecze to nie uciecze… właśnie, już za rok. Miała być jeszcze „Familiada” i inne atrakcje dla dzieci, ale to też za rok. No co nie chcecie czekać? Trudno ćwiczmy się w cierpliwości. Nasza Pani Władzia muszelkę jakubową otrzymała w pięknym jaworowym drewnie wyrzeźbioną, bo swój czas ofiarowała, i nas przez ten cały czas wspaniałymi, artykułami, modlitwami, słowami i fotografiami – rozpieszczała.

Bardzo gorące podziękowania dla organizatorów. Głównego: Bractwa Męskiego św. Jakuba i św. Jana Pawła II, a także Koła Gospodyń Wiejskich z Frywałdu /Wspaniałych „FRYWAŁDZIANEK”/, Koła Gospodyń Wiejskich z Sanki, Bractwa Niepokalanego Poczęcia NMP, Panów z Głuchówek pod wodzą nieobecnego „Wikarego”, Pani Sołtys i z Sanki i z Frywałdu oraz wszystkich, którzy zaangażowali się z serca dla wszystkich nie szukając wielkich zysków, ale wspólnoty, której tak często nam brakuje.

Ci, którzy wystraszyli się pogody, niech żałują. Tak jak i Ci, którym się nie chciało przyjść, zapraszamy na następne takie wspólne spotkania.

Bo co to znaczy nie chce mi się, gdy brat potrzebuje brata. Trzeba wreszcie zapomnieć o wszelkich  animozjach i uprzedzeniach. Potrzebujemy jak nigdy jedności i wspólnego bycia razem. Jako ludzie wierzący i chrześcijanie, musimy stawiać czoła temu co jest złe i gnuśne. Trzeba zawsze zło, dobrem zwyciężać.

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam wszystkich gorąco – jak Bóg da – za rok, 25 lipca w sobotę na uroczystości odpustowe o godzinie 11.oo i „II DZIEŃ JAKUBOWY” który rozpocznie się już tradycyjnie od godziny 15.oo.

Ale co było wcześniej nie zapytacie? Jak wypadła suma odpustowa i cały odpust?

Wielka Uroczystość wprowadzenia relikwii błogosławionego ks. Władysława Bukowińskiego do naszej świątyni rozpoczęła się o godz. 11.3o. Modlitwie przewodniczył i długie kazanie wygłosił ks. dr Andrzej Scąber. Przybliżył nas do tej postaci. Odkrył wiele szczegółów z życia. Niech ten święty kapłan umacnia nas w modlitwie do naszej Matuchny, bierzmy z Niego przykład. Módlmy się za kapłanów, prośmy o nowe powołania kapłańskie i zakonne, także z naszej parafii.

Dla ks. Bukowińskiego, różaniec był ulubioną modlitwą. Zmarł z różańcem w ręku, jak opowiadają i piszą jego biografowie.

 

Ks. Jarosław Żmija, proboszcz

 

W kategorii: Aktualności