Opublikowane przez dnia 3 maja 2017

Był rok 1608, Jezuita Juliusz Mancinelli w czasie modlitwy zobaczył Matkę Bożą ubraną w płaszcz królewski. Onieśmielony Jej pięknem i splendorem, nie wiedział jak Ją tytułować. Matka Boża sama zwróciła się do niego: „A czemu mnie, Królową Polski nie nazwiesz? Ja to królestwo wielce umiłowałam i wielkie rzeczy dlań zamierzam, ponieważ osobliwą miłością ku Mnie pałają jego synowie”. Ojciec Manicelli opowiedział to swojemu przyjacielowi, polskiemu jezuicie ojcu Mikołajowi Łęczyckiemu. Ten z kolei przekazał to królowi Zygmuntowi III Wazie. Szybko rozeszła się wieść po Polsce, że sama Maryja nazwała się Królową Polski i jakieś „wielkie rzeczy wobec nas zamierza”.

Nie wiem, ale czy Bóg nie jest Panem historii? Proszę zobaczyć. Zygmunt Świerczowki, który funduje kościół w Sance, był sekretarzem królewskim króla Zygmunta. Musiał więc o tym wszystkim słyszeć. Może nasz obraz Matki Bożej wtedy był ufundowany? Myślę, że to nie przypadek także, że koronacji dokonał Arcybiskup Częstochowy Wacław Depo.

Wyobraźmy jednak sobie, że Ojciec Macinelli – mając wtedy 73 lata – postanawia udać się pieszo do Polski. Chce zobaczyć ten kraj, który Matka Boża wybrała. Swoje kroki kieruje najpierw na Wawel. W czasie odprawiania Mszy św. w intencji naszej Ojczyzny, znowu ukazuje mu się Matka Boża i mówi: ”Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką tego narodu, który jest mi bardzo drogi, więc wstawiaj się do mnie za nimi i i o pomyślność tej ziemi błagaj nieustannie, a Ja będę ci zawsze, tak jak teraz miłościwą”. 15 sierpnia 1628 roku Kraków przyozdobił iglicę kościoła Mariackiego pozłacaną koroną. To był pierwszy fizyczny znak wiary w królowanie Matki Bożej nad Polską.

Niespełna trzydzieści lat później Polskę zalewają Szwedzi, o czy pięknie pisze Henryk Sienkiewicz w „Potopie”. Biskupi polscy piszą list do papieża i proszą o modlitwę za Ojczyznę. „Tylko Bóg może nam pomóc” Wtedy papież Aleksander VII odpowiada: „Powierzcie waszą Ojczyznę Matce Najświętszej, przecież sama nazwała się Królową Polski”. Dzieje się tak 1 kwietnia 1656 roku, słynne ślub króla Jana Kazimierza. Wtedy to po raz pierwszy w litanii loretańskiej padło: Królowo Korony Polskiej, módl się za nami. A jak czytamy w „Potopie”, Jasna Góra zostaje obroniona, Matka Boża Królowa Polski przychodzi nam z pomocą.

Przyzywajmy więc naszą Matkę i Królową także dziś. Niech znajomość historii umacnia i pogłębia także naszą wiarę, że Maryja Królowa Polski czuwa nad naszą Ojczyzną i każdym z nas. Maryjo Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam!

W kategorii: Aktualności